7 powodów dla których warto mieć błyszczyk Sally Hansen z serii Line Smoothing Mineral Lip Treatment


Sally Hansen. Pewnie znacie :) Błyszczyki z linii Smoothing Mineral Lip Treatment, czyli z linii mineralnej, wygładzającej usta, są jednymi z moich ulubionych. Dlaczego? Już Wam mówię.



Po 1 - ładne, naturalne kolory. Posiadam kilka błyszczyków Sally Hansen w różnej kolorystyce. Nie przepadam za pomadkami tudzież błyszczykami nadającymi ustom bardzo intensywny kolor. Mój makijaż jest zazwyczaj stonowany, więc paleta barw od Sally Hansen, jak najbardziej mi odpowiada.

Po 2 - Smoothing Mineral Lip Treatment - faktycznie usta są wygładzone oraz odpowiednio odżywione, dzięki temu, gdy pogoda dała się już nam we znaki, usta nie pierzchną i mają zapewnioną odpowiednią ochroną - linia błyszczyków została tak nazwa nie bez kozery.

Po 3 - blask. Błyszczyk zawiera wiele skrzących mikrodrobinek (nie mają one nic związanego z brokatem), dzięki którym usta nabierają nieco perłowego blasku.

Po 4 - trwałość. W stosunku do ceny, o której zaraz wspomnę w kolejnym punkcie, błyszczyk jest bardzo trwały, na równi z kosmetykami z górnej półki. W moim przypadku to ok 4-5 godzin - jak dla mnie efekt zadowalający.

Po 5 - cena. Przeważnie cena uscyluje pomiędzy 20-25zł, ale w sklepach internetowych można znaleźć błyszczyki w promocyjnych cenach. Ja kupiłam na Allegro za 3,99zł albo 4,99zł.

Po 6 - konsystencja. Błyszczyk jest gęsty, nie spływa z ust. Nadaje ładny koloryt, a nie świeci się " jak olej".

Po 7 - błyszczyk jest kosmetykiem hypoalergicznym :) Polecam go wszystkim alergiczkom takim, jak ja.