Oczyszczające plastry magnetyczne na nos Revitale - opinia

Wiele razy powtarzam, że nie wierzę w cuda tzn. w kosmetyki, które w ciągu kilku minut dają rewelacyjne i długotrwałe efekty. Przed laty, gdy byłam jeszcze nastolatką, pojawiły się jedne z pierwszych plasterków oczyszczających na nos. Jak wiadomo nos bardzo często bywa częścią twarzy sprawiającą różne problemy. Kilka lat temu plasterki zupełnie nie zadziałały, nie było widać żadnego efektu. Tym razem z czystej ciekawości sięgnęłam po plasterki magnetyczne.


Plasterki magnatyczne Revitale w piewszym momencie przypominają wizualnie papier ścierny. Ciemna, chropowata powierzchnia. Plasterek znajduje się na przeźroczystej folii, z której należy go zdjąć a następnie przykleić na dokładnie oczyszczony i zwilżony nos.
Po kilku minutach czuć dość intensywny efekt chłodzenia. Przebieg działania oraz zapach plasterka bardzo przypomina mi maseczkę błotną Avon z minerałami z Morza Martwego - recenzja tutaj.
Po upływie 15-20 minut plasterek należy odkleić a dokładniej zdrapać i umyć twarz letnią wodą.

Efekt:
Ku mojemu zdziwieniu plasterek zadziałał. Pory nosa zostały dokładnie oczyszczone, nietylko w jego głównej części ale i na skrzydełkach. Poza tym pory były zwężone, znaczniej mniej widoczne. Moim zdaniem - bardzo dobry efekt.

Składniki:
Aqua, PVP/VA Copolymer, Polyvinyl Alcohol, Propylene Glycon, Glycerin, Bentonite, Kaolin, Carbon Black, Maleleuca Alternifolia (Tea Tree Oil), Hamamelis Virginiana (With Hazel Extract), Menthol Methylparaben.

Ze zwględu na wiele drażniących i silnie działających składników, plasterków nie poleca się osobom o skórze wrażliwej, skłonnej do alergii.

Cena 1szt./ ok. 2zł.