Sztuka rapidografu

Rapidograf stał się bardzo popularny w ostatnim czasie i to nie w przypadku rysunków kreślarskich a w sztuce zdobienia paznokci. Na pierwszy rzut oka misterne zrobienia niczym koronki, mogą wydawać się skomplikowane. Ja też tak myślałam, ale byłam w błędzie. Rapidograf lub dobry cienkopis o odpowiedniej grubości pomogą Wam zaoszczędzić czasu a przede wszystkim pieniędzy.


Perfekcyjne wzorki są łatwe do wykonania ale:
- trzeba mieć pomysł lub poszukać inspiracji w sieci;
- trochę poćwiczyć, (ja ćwiczyłam na butelce);
- pamiętać o zachowaniu schematu - mam tu na myśli powtarzanie wzorka w odpowiednich sekwencjach tak, aby był względem pewnej osi symetryczny.

Zaletą rapidografu jest to, że nie musimy męczyć się z nim tak, jak w przypadku wodnych naklejek, które są po prostu niewygodne. Możemy tworzyć niepowtarzalne zdobienia, których nie będzie mieć absolutnie nikt.
Jedyna wada, w zasadzie nie wada, bo to zależy od osoby, trzeba mieć wyćwiczoną rękę. Poza tym drugą ręką rysuje się znacznie gorzej, ale da się!

Osobiście nie kupiłam rapidografu, bo zniechęciła mnie cena... Zaopatrzyłam się w "lepszy" cienkopis o grubości 0,05 bagatela za całe 5,90zł.


Paznokcie przedstawione obok natchnęły mnie do działania! Wzorek nie jest skomplikowany:
- zamalowujemy małą powierzchnię na czarno;
- rysujemy dwa równoległe łuki;
- przed dwa łuki prowadzimy szlaczek, taki wężyk;
- wystające elementy wężyka zamalowujemy;
- na łuku rysujemy półkola o jednakowej wielkości;
- na półkolach rysujemy szlaczek "UUUUU".
Gotowe :)

Tak jak wspomniałam wcześniej warto najpierw potrenować, aby się szybko nie zniechęcić.


Tak wyszło za pierwszym razem.






A tak trenowałam później.

Życzę powodzenia!